Czy Tormentiol pomaga na pryszcze? Jak poradziłem sobie z trądzikiem?

Trądzik pojawił się u mnie jakoś pod koniec gimnazjum. Pamiętam, że do nowej szkoły szedłem już z wysypem pryszczy na twarzy. Później przyszła kolejna zmiana szkoły, tym razem na uczelnię wyższą, a trądzik nadal nie ginął! Słyszałem opinie, że ta dolegliwość musi przejść sama z siebie, ale ja czekałem, i czekałem, a ona nawet nie próbowała szykować się do wyjścia. Chyba nie jestem jedynym osobnikiem, którym trądzik mocno zalazł za skórę, zburzył uczucie samoakceptacji i źle wpłynął na życie towarzyskie. Przez te cholerne pryszcze nigdy nie byłem zadowolony z własnego wyglądu, dlatego nie przerywałem starań, aby raz na zawsze rozstać się z trądzikiem. Wiecie co? Chyba mi się to udało. Jak?

Próbowałem antybiotyków na trądzik, ale efekt był bardzo krótkotrwały. Potem przyszły jakieś tabletki na trądzik bez recepty, które poradziła mi aptekarka – tym razem nawet krótkotrwałych efektów nie było. Jeszcze 2 żele na trądzik wychwalane w internecie – u mnie nie dały rady. Postanowiłem więc zmienić taktykę i z nowoczesnych preparatów zwrócić się w kierunku starych, sprawdzonych maści, które na rynku są już od dziesiątek lat. Zajrzałem do apteczki mojej mamy i znalazłem tam Tormentiol – o coś takiego właśnie mi chodziło.

Tormentiol to bardzo popularna maść o wielorakim zastosowaniu. Aplikuje się ją przypadku różnego typu uszkodzeń skóry. Pomaga zwalczać stany zapalne i zmiany ropne, działa antybakteryjnie i ściągająco. W składzie Tormentiolu znaleźć można aż kilka substancji aktywnych, w tym wyciąg z kłącza pięciornika, ichtiol, tlenek cynku i tetraboran sodu. Z zebranych informacji i opinii o Tormentiolu jasno wynikało, że pomaga on również na zmiany trądzikowe. Postanowiłem więc go wypróbować.

tormentiol

Wadą Tormentiolu jest jego intensywny, dość dziwny i niezbyt ładny zapach. Jego brązowa barwa ani ciężka konsystencja również nie stanowią atutów. Jednak nie przejmowałem się tym wszystkim zbytnio, podobno SKUTECZNE lekarstwo musi być niedobre (w tym wypadku nieprzyjemnie pachnieć). Zacząłem wcierać Tormentiol w skórę. Ponieważ trądzik pokrywał dużą część twarzy, nie było sensu wklepywać maści w każdy wyprysk. Smarowałem nią równo całe poliki, brodę, czoło i część szyi. Tormentiol niestety bardzo brudzi, więc trzeba było bardzo uważać, aby maść nie znalazła się na ubraniach.

Czy Tormentiol pomógł mi na trądzik? Stosowałem tę maść przez około dwa tygodnie. Niestety dalsze aplikowanie mijało się z celem, ponieważ maść niestety nie spełniała swojego zadania. Wypryski w żadnym stopniu nie zmniejszały się, a co więcej – Tormentiol wywołał u mnie mocne podrażnienie skóry oraz jej silne wysuszenie. Wiązało się to z niemiłymi doznaniami, takimi jak pieczenie, swędzenie, ból. Moja opinia o Tormentiolu: nie pomaga na trądzik. Na pewno nie na zaawansowane zmiany, które pokrywają duże obszary na twarzy, szyi. Nie twierdzę jednak, że maść sama w sobie jest do bani. Absolutnie nie. Niewątpliwie pomaga na różne uszkodzenia skóry czy na punktowo występujące wypryski. Jednak w konfrontacji z mocno rozwiniętym trądzikiem Tormentiol nie dał rady.

NonacneTaktyka zastosowania znanej od lat, uniwersalnej maści przeciwzapalnej nie sprawdziła się. W sieci trafiłem na dobre opinie o tabletkach Nonacne i postanowiłem je wypróbować. Minusem była dość wysoka, jak na portfel studenta, cena i konieczność stosowania długotrwałej kuracji, ale i tak warto było zaryzykować. Preparat ma w składzie mnóstwo substancji czynnych, wśród których znajdują się zarówno ekstrakty z roślin leczniczych, jak również witaminy i minerały ważne dla skóry. Duże dawki poszczególnych składników i ich dobór przekonały mnie ostatecznie.

Po kilku tygodniach stosowania Nonacne zauważyłem, że skóra przestała być tak zaogniona, jak kiedyś i że nie ma aż tak wielu nowych, tworzących się dopiero wyprysków.  Z tygodnia na tydzień skóra powracała do normalności, szybciej goiły się starsze zmiany, a nowe wykwity zmniejszyły częstotliwość i objętość. Po trzech miesiącach kuracji szyja została wygojona, a broda i czoło w ok. 80%. Na polikach było trochę gorzej, ale i tak byłem zadowolony z efektów. Teraz kończę czwarte opakowanie i nawet poliki są prawie gładkie! Kompozycja składników Nonacne się sprawdza. Polecam. Mnie Nonacne pomógł i to bardzo.

Aktualizacja

Dostaję sporo wiadomości z pytaniem gdzie kupić nonacne. Najbezpieczniej jest kupować na stronie producenta – kliknij tutaj.

6 comments on “Czy Tormentiol pomaga na pryszcze? Jak poradziłem sobie z trądzikiem?

  1. mój kolega bral Nonacne przez kilka miesięcy i powoli wyleczyl tym trądzik. sam właśnie zamówiłem i czekam na przesyłke :) Pozdro dla pryszczatych :)

    • Nonacne działa, ale trzeba cierpliwości. Po miesiącu zmiany mogą być niezauważalne, ale po kilku już jest duża różnica.

  2. Ja miałam nieduży trądzik ale nic nie pomagało. Kupiłam ten nonacne i na razie biorę od paru tygodni. Zmiany są pozytywne. Coraz mniej pryszczy i cera ładniejsza, gładsza.

Leave a comment